PSYCHOLOG.WEGROW.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 8, 2010, 8:07 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 7 posts ] 
Author Message
 Post subject: badanie EEG u trzylatka
PostPosted: 2002-02-27 09:24:19
Online
Registered User

Joined: 2002-02-27 09:24:19
Witam Was serdecznie :-))
Mam takie pytanie - 3-letni wnuczek mojej szefowej od niedawna prowadzany
jest do psychologa dzieciecego. Wszystko przez to, ze maly jest ogromnie
ruchliwy, zywy, wszedzie go pelno, swoja energia zyciowa bylby w stanie
ozywic
batalion, a poza tym szefowa (czyli babcia w okolicach 50-tki) i jej corka
(czyli mama chlopczyka) nie sa w stanie zapanowac nad maluchem. Wedlug
mnie dlatego, ze jest kosmicznie rozpuszczony, ale to moja opinia - o ktorej
szefowa nie wie :-)) W kazdym razie do psychologa chodza namietnie juz
ponad miesiac (efektow na razie zero), kobita dala im skierowanie na badanie
EEE - i siedze teraz i zastanwiam sie po kiego grzyba? :-))) Niby nie chce
malego
uspokojac przy pomocy farmakologii (i chyba chwala jej za to), ale to EEG
ponoc ma pomoc jej w wydaniu diagnozy - co prawda nie bardzo wiem
jakiej, bo wedlug mnie wnuczek szefowej jest calkowicie normalnie
rozrabiajacym trzylatkiem. I co jest istotne, pomiedzy mama a tata
chlopczyka
istnieje powazny problem (generalnie mowa jest w tej chwili o rozwodzie),
wiec
wydaje mi sie, ze maly musi to jakos odreagowac...
Czy ktos moglby mi z grubsza wyjasnic czemu psycholog dzieciecy daje
skierowanie na takie badanie? Co taki lekarz na podstawie tego badania moze
sobie wydumac?
Bede wdzieczna za informacje :-)))
---
Pozdrawiamy serdecznie,
Kasia & Marta 01.10.1997.
http://www.babyboom.pl/temat.asp?id=384
http://www.babyboom.pl/temat.asp?id=386
GG#368316
-----------------------------------------------
"Cudze doswiadczenia sa nam zupelnie obce"






Top
 Profile
 
 Post subject: badanie EEG u trzylatka
PostPosted: 2002-02-27 16:08:24
Online
Registered User

Joined: 2002-02-27 16:08:24
"Nieradek" wrote in message


> Witam Was serdecznie :-))
> Czy ktos moglby mi z grubsza wyjasnic czemu psycholog dzieciecy daje
> skierowanie na takie badanie? Co taki lekarz na podstawie tego badania
moze
> sobie wydumac?
> Bede wdzieczna za informacje :-)))
> ---
> Pozdrawiamy serdecznie,
> Kasia & Marta 01.10.1997.

Zazwyczaj, jezeli psycjolog dzieciecy kieruje na EEG- zapis fal mozgowych ,
to ma pewne podejrzenia o jakies uszkodzenie mozgu. Najczesciej chodzi o
wykluczenie czegos tam - guzow, padaczki itd.
Czesto otoczenie komentuje, ze dziecko jest rozpuszczone lub rodzice zle sie
o nie troszcza. Sprobuj jednak postawic sie w ich miejscu - sama czulabys
sie zaniepokojona, gdy normalne traktowanie dziecka nie daje wlasciwych
rezultatow.
Czy sama jestes matka?
pozdrawiam
Rozalia (mama Kuby)
http://asperger.republika.pl






Top
 Profile
 
 Post subject: badanie EEG u trzylatka
PostPosted: 2002-02-27 10:13:24
Online
Registered User

Joined: 2002-02-27 10:13:24
Uzytkownik "Nieradek" napisal
> Czy ktos moglby mi z grubsza wyjasnic czemu psycholog dzieciecy daje
> skierowanie na takie badanie? Co taki lekarz na podstawie tego badania
moze
> sobie wydumac?

Istnienie uszkodzen mozgu, bedacych przyczyna nadpobudliwosci
psychoruchowej, ot tyle.
efka






Top
 Profile
 
 Post subject: badanie EEG u trzylatka
PostPosted: 2002-02-28 09:48:30
Online
Registered User

Joined: 2002-02-28 09:48:30
Nieradek wrote:
> Mam takie pytanie - 3-letni wnuczek mojej szefowej od niedawna prowadzany jest
> do psychologa dzieciecego. Wszystko przez to, ze maly jest ogromnie ruchliwy,
> zywy, wszedzie go pelno, swoja energia zyciowa bylby w stanie
> ozywic batalion, a poza tym szefowa (czyli babcia w okolicach 50-tki) i jej
> corka (czyli mama chlopczyka) nie sa w stanie zapanowac nad maluchem. Wedlug
> mnie dlatego, ze jest kosmicznie rozpuszczony, ale to moja opinia - o ktorej
> szefowa nie wie :-))

A ja bylabym ostrozna z wydawaniem opini o "rozpuszczeniu" dziecka, jezeli sie
go dobrze nie zna. Moze to byc bardzo krzywdzace i przykre dla jego rodzicow.  A
domyslam sie, ze nie masz kontaktu z tym dzieckiem codziennie i nie wiesz jak
ono sie zachowuje w domu przez caly dzien i czy na pewno rodzice popelniaja
jakis blad. Niestety bywaja dzieci nadpobudliwe, ktore nie potrafia sobie
poradzic z prawidlowym (spokojnym) odbieraniem swiata i jednym z objawow tego
jest wlasnie bardzo duza zywotnosc. Wiem cos o tym, bo mam taki maly (4 m-ce)
egzemplarz w domu. I faktycznie moim znajomym, ktorzy widza je raz na jakis czas
przez godzine czy dwie, wydaje sie ze dziecko zachowuje sie zupelnie normalnie.
Ot po prostu jest bardzo zywe i trzeba sie nim zajmowac 24 godziny na dobe, ale
przeciez wiele dzieci tak ma... Moim synem wszyscy sie zachwycali, ze taki
malutki a caly czas obserwuje wszystko dookola, ze ma taki fajny kontakt z
otaczajacym swiatem itp. I jest to super na 1-2 godzinnym wyjsciu. Ale co zrobic
w domu kiedy takie dziecko nie potrafi samo sie wyciszyc, jest spiace a nie moze
zasnac przez co robi sie markotne, nerwowe, macha niekontrolowanie wszystkimi
konczynami i tym bardziej nie moze zasnac. A jak juz zasnie, to na gora 15-30
minut, i po 15 minutach znowu robi sie markotny, no bo wlasciwie jeszcze jest
spiacy, a kolejne usypianie znowu zajmuje 2 godziny. Zapewniam Cie, ze ciezko
jest "panowac" nad takim dzieckiem. I wedlug mnie nalezy probowac znalesc
przyczyne (o ile takowa jest) takiego zachowania i starac sie dziecko wyciszyc.
I to nie ze wzgledu na spokoj rodzicow, ale dlatego, ze takie nadpobudliwe
dziecko "nie ma czasu" sie prawidlowo rozwijac. Wiec moze raczej nalezy docenic
ta dziewczyne za to ze poszla do psychologa niz krytykowac "wychowanie" dziecka.
Mi jeden lekarz (domowy) tez powiedzial, ze widocznie "rozpiescilam" dziecko i
dlatego teraz nie chce zasypiac inaczej niz na rekach (ale na rekach tez
wlasciwie nie zasypial - jedyne co to nie plakal) i nalezy zostawic go samego
niech sie wyplacze nawet jesli mialby plakac kilka godzin ! I to o 3-miesiecznym
dziecku !!!! Na szczescie nie wyprobowalam tego. Wiedzialam, ze jest jakis
problem, a nie zwykle "przyzwyczajenie" Mlodego do bycia na rekach. Od znajomych
dowiedzialam sie, ze takim dzieciom moze pomoc zawijanie dziecka w pieluszke,
tak zeby nie moglo sie ruszac. Wiem, brzmi to okropnie, ale dziala ! Pomaga to
nie tylko zasnac, ale rowniez po jakims czasie rowniez w dzien dziecko robi sie
spokojniejsze. Teraz, kiedy widze, ze Oskar jest spiacy, to go mocno zawijam i
zwykle po 10 minutach dziecko spi. Bez placzu. Nadal w dzien spi dosc krotko (do
45 minut), ale spi !!! I co najwazniejsze, to ogolnie zrobil sie troche
spokojniejszy, choc nadal zachowuje sie bardzo "nerwowo" jak na "przecietne"
dziecko. Wiem, ze takie zawijanie pomaga rowniez wiekszym dzieciom -
kilkulatkom. I podobno wiele dzieci to lubi i nawet jak juz nie potrzebuja
zawijania to czasami prosza rodzicow o zawiniecie na noc.
> I co jest istotne, pomiedzy mama a tata chlopczyka istnieje powazny problem
> (generalnie mowa jest w tej chwili o rozwodzie), wiec wydaje mi sie, ze maly
> musi to jakos odreagowac...

Moze w ich przypadku faktycznie to jest problemem, ale nie oceniajmy pochopnie
postepowania innych rodzicow bez znajomosci _calej_ sytuacji.
> "Cudze doswiadczenia sa nam zupelnie obce"

No wlasnie...
Pozdrawiam
    Ania i Oskar (26.10.2001)
--
------------------------------------------
|   Anna Wojdel
|   A.Woj...@cs.tudelft.nl
------------------------------------------






Top
 Profile
 
 Post subject: badanie EEG u trzylatka
PostPosted: 2002-02-28 11:38:13
Online
Registered User

Joined: 2002-02-28 11:38:13
Uzytkownik "Anna Wojdel" napisal w wiadomosci
w domu.

[ciach reszte opisu]
No wlasnie - Twoj egzemplarz :-))) ma 4 miesiace, a ten chlopczyk skonczyl
juz jakis czas temu 3 lata. Wiec wolalabym nie porownywac zachowania dzieci
rozniacych sie az tak wiekiem. A ja piszac o rozpuszczeniu naprawde mam to
na mysli - ten 3-latek nie ma problemu z zasypianiem, potrafi sie zajac
soba, dopisuje mu apetyt...
Tyle tylko, ze rodzice (glownie mama, bo tata jakby nie jest zainteresowany)
oraz babcia nie potrafia sobie z nim poradzic w sensie jego kaprysow, zadan
itp. Ja to widze kilka razy w tygodniu - u siebie w biurze. Moja cora bywa
nieznosna (w ramach rozpuszczenia :-) )- naprawde - ale przy tym malym to
jest aniolem...
 > I co jest istotne, pomiedzy mama a tata chlopczyka istnieje powazny
problem
> > (generalnie mowa jest w tej chwili o rozwodzie), wiec wydaje mi sie, ze
maly
> > musi to jakos odreagowac...
> Moze w ich przypadku faktycznie to jest problemem, ale nie oceniajmy
>pochopnie postepowania innych rodzicow bez znajomosci _calej_ sytuacji.

Do psychologa poszla z malym babcia, nie mama. W tym tez jest caly sek,
bo mama chlopczyka (moja kolezanka zreszta) ucieka w prace, taty brak,
a babcia - no coz, slyszalam kiedys takie powiedzenie, ze od wychowywania sa
rodzice, a od rozpieszczania dziadkowie.... i tu jakby sie mi zgadzalo.
Ja jestem daleka od ferowania wyrokow, ale po prostu tu nic innego nie
przychodzi mi do glowy, a szefowa wyszla z zalozenia, ze skoro rodzice
dzieciaka nie daja sobie rady, a ona jest zbyt slaba, zeby wplynac na wnuka,
to poszla do psychologa. I bardzo dobrze zrobila - w ogole tego nie neguje
(chociaz ja pewnie zaczelabym od tego, ze zrobilabym porzadek na swoim
"rodzinnym" podworku). Natomiast ciekawa bylam co za informacje
wyplywaja z badania EEG - i teraz juz wiem.
A tak w ogole to co jest w tym tak dramatycznego, ze napisalam o jakims
dziecku, ze jest "rozpuszczone" ? :-)) Moje tez jest - w jakims stopniu - i
jesli
ktos zwraca mi na to uwage podajac sluszne argumenty potrafie przyjac to
do wiadomosci... :-))
> > "Cudze doswiadczenia sa nam zupelnie obce"
> No wlasnie...

Czyli... ?
> Pozdrawiam
>     Ania i Oskar (26.10.2001)

---
Ja rowniez :-)
Kasia & Marta 01.10.1997.
http://www.babyboom.pl/temat.asp?id=384
http://www.babyboom.pl/temat.asp?id=386
GG#368316






Top
 Profile
 
 Post subject: badanie EEG u trzylatka
PostPosted: 2002-03-01 07:53:01
Online
Registered User

Joined: 2002-03-01 07:53:01
Nieradek wrote:
> Nie, wrecz przeciwnie - mam notoryczny kontakt z tym dzieckiem, a wszystko
> przez to, ze maly ma niedaleko do naszego biura i czesto gesto jest
> podrzucany
> babci (mojej szefowej) w ramach wizyty towarzyskiej... [...]

No to przepraszam za podejrzenie o "pochopnym" osadzie :-)
> A tak w ogole to co jest w tym tak dramatycznego, ze napisalam o jakims
> dziecku, ze jest "rozpuszczone" ? :-)) Moje tez jest - w jakims stopniu - i
> jesli
> ktos zwraca mi na to uwage podajac sluszne argumenty potrafie przyjac to
> do wiadomosci... :-))

A bo mnie jeszcze szlag trafia jak wspomne wizyte u lekarza, ktory wlasciwie bez
wypytania o problem zadecydowal, ze po prostu dziecko jest rozpieszczone i
koniec. Zamiast na rzeczywistym problemie, to skupil sie tylko na tym, ze
dziecko czesto zasypia na rekach, a wiec problemem jestem ja, bo go biore na
rece. A ja nie czulam sie winna. I mialam racje - Oskar zasypial na rekach, bo
wtedy mial choc troche skrepowane ruchy i dzieki temu latwiej sie wyciszal (plus
oczywiscie fakt bycia blisko mamy).
Przepraszam jesli zareagowalam zbyt ostro. W pierwszym mailu nie wyjasnilas
calej sytuacji tak szczegolowo (wiem, nie to bylo celem maila) i po prostu
poczulam "solidarnosc" z rodzicami zywotnych dzieci i ich pochopnym oskarzaniu o
rozpieszczenie.
A to, ze i moje dziecko jest/bedzie w pewnym stopniu rozpieszczone, to nie
watpie. W koncu od tego sa dzieci, aby je rozpieszczac ;-))))
Pozdrawiam
    Ania i Oskar (26.10.2001)
--
------------------------------------------
|   Anna Wojdel
|   A.Woj...@cs.tudelft.nl
------------------------------------------






Top
 Profile
 
 Post subject: badanie EEG u trzylatka
PostPosted: 2002-02-28 19:54:27
Online
Registered User

Joined: 2002-02-28 19:54:27
Czasem rodzice zauwazaja jakies niepokojace zachowania dziecka o ktorych
trudno sie mowi, a lekarz widac uznal za stosowne skierowac malego na takie
badanie. Nalezy sie cieszyc, iz lekarz podchodzi do sprawy powaznie :-))
Mysmy z Kamelia nie mialy takiego szczescia, niestety :-(((
I to jeden z lekarzy wlasnie, zlekcewazyl pewne zachowania malej, twierdzac
iz nadpobudliwe dzieci tak a nie inaczej sie zachowuja. Dodam tylko, iz owa
pani "rzucila okiem" a nawet nie zechciala zbadac dziecka... A juz wtedy u
Kamelii winna byc leczona padaczka...
>Wszystko przez to, ze maly jest ogromnie
> ruchliwy, zywy, wszedzie go pelno, swoja energia zyciowa bylby w stanie
> ozywic
> batalion, a poza tym szefowa (czyli babcia w okolicach 50-tki) i jej corka
> (czyli mama chlopczyka) nie sa w stanie zapanowac nad maluchem. Wedlug
> mnie dlatego, ze jest kosmicznie rozpuszczony

I pomyslec ze dwom doroslym osobom ciezko jest zapanowac nad jedna mala
istota :-))) Moje dziecie tez do owych rozbuchanych energetycznie nalezy
;-)))) i czasami to juz trabki mi opadaja ;-))) ale to takie male madrale i
z czasem im przejdzie;-))))
--
                  Laczac serdeczne pozdrowienia:
Malgorzata, Kamelia(4 i 1/2 roku), Dzidziak(? 14 kwietnia lub 8 maja...)
~~~~~~~~~~~~~~GG 2270335~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
       "Przemiana nie jest skutkiem jakiegos czynu,
              ale tego, z czego sie zrezygnowalo".






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 7 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: PK,B20A5,tornek, prezenty and 7 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie