On Fri, 08 Feb 2008 14:06:17 +0100, Lolalny Lemur
wrote:
> Pawel Pluta pisze:
>> On Fri, 08 Feb 2008 13:18:29 +0100, Lolalny Lemur
>> wrote:
>>> Carol pisze:
[...]
>> Problemem jest efekt biezacy,
>> na dziecku zostawionym i na dzieciach zabranych.
> Wybacz, ale po raz kolejny napisze, ze odpowiednie przygotowanie dzieci
> moze zmarginalizowac ten efekt. I po raz kolejny pisze, ze nie u kazdego
> dziecka i nie kazdy rodzic.
Problem w tym ze "odpowiednie" zahacza juz o dezorganizacje normalnego
zycia.
> > Oczywiscie to mozna skwitowac
>> racjonalistycznie z pozycji doroslego, ktoremu sie wciska jakies fengszuje,
>> ze "liiii, emocjonalne. Nic im nie bedzie, poplacza i sie przyzwyczaja" i
>> to, poniekad, konczy dyskusje, bo jak ktos nie wierzy w psychologie, to sie
>> z nim nic nie da zrobic.
> Gorzej jak ktos za bardzo wierzy.
Tak, tak. "Oczywiscie ze
psychologia jest wazna, ale ludzie za bardzo w nia
wierza".
>> Potem sie z tego, TSD, generuja ludzie z ciezkimi
>> problemami, ale do psychologa nie pojda
> LOL. Lece dzieci do psychologa zaprowadzic, bo juz pewnie czas.
Tak, tak. Sprobujmy reductio ad absurdum, przeciez moje dzieci nie maja
zadnych problemow, a fecet chce je wyslac na leczenie. Otoz nie, nie wysylam
nikogo w tej chwili, natomiast jestem dziwnie przekonany, ze Ty nie wyslesz
nikogo takze jezeli bedzie sie dzialo niedobrze, bo przeciez zawsze mozna
wziac sie w garsc i przyzwyczaic.
>> No wiec, wracajac do tematu, fajnosc lub niefajnosc dziadkow
>> rowniez nie ma wiekszego znaczenia bo to nie jest kwestia uciechy z bycia z
>> dziadkami, tylko utraty rodziny - co z tego ze czasowej?
> Usilnie nie czytasz lub nie rozumiesz.
No wiec czego w takim razie nie rozumiem?
Pawel Pluta
--
-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.