Uzytkownik Maria Miller w wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisal:3987F2E4.6...@biz.net.pl...
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Sigrid wrote:
> ciach
> > raczej z charakterystycznymi cechami tego typu tekstow. Dalej jest
> > naturalnie Dlugosz
> > (i cala dalsza tradycja dziejopisarska), ale jego wizerunek krolowej
jest
> > znacznie
> > pozniejszy, uwarunkowany zrodlami, nastawieniem do dynastii
jagiellonskiej
> > (motyw Jadwiga versus Jagiello) oraz konwencja gatunku. Opis fizycznego
> > wygladu Jawigi u Dlugosza jest srodkiem wyrazu dla pokazania jej
perfekcji
> > duchowej/moralnej. Bynajmniej nie idzie o to, czy byla naprawde
> > najcudniejsza
> > dziedziczka korony w Europie - czy to dziobami na gebie, czy nie.
Kobiety
> > swiete
> > nader czesto opisuje sie jako kobiety piekne, ale historyk sie dwa razy
> > zastanowi, nim
> > zacznie je slawic jako "uchodzace za pieknosci". Podobnie, jak opisy jej
> > niesamowitej
> > inteligencji w wieku dzieciecym nie moga byc brane calkiem serio - to sa
> > toposy literackie.
> > Przepraszam za wcinanie sie miedzy wodke a zakaske, ale mam wrazenie, ze
> > nieco
> > zbyt swobodnie wnioskujesz z milczenia zrodel.
> W ten sposob mozna zanegowac wartosc wszystkich zrodel historycznych.
Jestem od tego jak najdalsza, rowniez dlatego, ze nie zamierzam podcinac
galezi, na ktorej siedze ;)
A powazniej: nie neguje wartosci zrodel historycznych, tylko wartosc
interpretacji. Wydawalo mi sie, ze to jasne.
> Ale nie chodzi o te pieknosc, szcegolnie, ze pewno i kanony urody byly
> inne wtedy. Chodzi o wzrost, ktory po przeprowadzonych badaniach kosca
> jest sprawa bezsporna.
Zgoda, wzrost jest bezsporny i po otwarciu trumny [trumne Jadwigi otwierano
dwa razy i zachowaly sie szczegolowe dokumenty] mozna go podac w liczbach
bezwzglednych. W przeciwienstwie do estetycznej oceny tego wzrostu, ktorego
na podstawie zrodel pisanych w zaden sposob nie da sie w liczbach
bezwzglednych ustalic. Zreszta nie kwestionuje nawet faktu, ze kanony urody
byly inne w sredniowieczu, kwestionuje jedynie Twoj sposob dowodzenia.
> Jeszcze gwoli scislosci krolowa Jadwiga swieta zostala bardzo niedawno,
> zdaje sie, ze pare lat temu.
Gwoli scislosci: pierwsze proby kanonizowania Jadwigi podejmowano na soborze
w Konstancji, a relacje [konkretnie dwie relacje -- tzn. dwoch autorow, nie
dwa cudy] o cudach na jej grobie zapisano kilka lat po jej smierci. Wg
Dlugosza pieniadze na proces kanonizacyjny zostaly roztrwonione podczas
wojny trzynastoletniej, przy znacznym udziale krolowej Halszki, ktora ponoc
byla calej sprawie niechetna. Lecz opinia o swietosci Jadwigi [co jest dla
tego wywodu znacznie bardziej istotne, czy te cuda naprawde sie zdarzyly,
czy nie] jest powszechna juz w XVI-wiecznej tradycji historiograficznej.
U Dlugosza jest opisywana ewidentnie jako "pani swieta", a korelacja
pomiedzy fizyczna i moralna perfekcja nie podlega wiekszej dyskusji --
znajdziesz to w najbardziej klasycznych opracowaniach tematu: jesli Cie to
interesuje, sluze bibliografia.
> Inne krolowe jak Elzbieta Rakuszanka (i pozniejsze badania szkieletu to
> potwierdzaja, byla prawie garbata) czy Anna Jagiellonka za zadne
> pieknosci nie uchodzily.
Ale co z tego konkretnie wynika, bo jakos nie rozumiem...
> Zastanawiam sie po prostu czy faktycznie ludzie w sredniowieczu byli tak
> niscy i jak sobie radzili z tymi ciezkimi zbrojami, mieczami czy
> toporami.
No, w tym krolowa Jadwiga pomoze Ci raczej umiarkowanie, choc wg Dlugosza
istotnie probowala sobie kiedys wyrabac droge na wolnosc przy pomocy topora.
Ale po co mieszac w rzecz krolowe, ktore sa i grupa malo reprezentatywna
[chow wsobny, specyfika diety, trybu zycia], i malo liczna?
Pozdrawiam,
sigrid
PS. Przepraszam, ze odpowiadam z opoznieniem, ale wrocilam z Euroconu
przeziebiona, jak rzadko. Pewnie ma to cos wspolnego z bankietem SKF na
swiezym, nocnym powietrzu...