PSYCHOLOG.WEGROW.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 8, 2010, 8:31 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2008-09-06 09:00:49
Online
Registered User

Joined: 2008-09-06 09:00:49
Uzytkownik "Marek Wyszomirski" napisal w wiadomosci

> "Robert" napisal:
> Zamiast mnie w bezsensowny sposob ciagnac za jezyk - zapytaj o to
> specjalisty.

tu akurat nie chodzi mi o ciaganie kogokolwiek za jezyk,
nie bede pytac specjalisty, bo nie interesuje mnie to az tak bardzo, poza tym ze
specjalistami tak jest, ze teraz maja jakas teorie, a za 10 lat moze zapanowac
kompletnie inna,
ale mysle, ze na takie sprawy trzeba patrzec z roznych punktow widzenia i
dopuszczac rozne mozliwosci






Top
 Profile
 
PostPosted: 2008-09-06 09:02:16
Online
Registered User

Joined: 2008-09-06 09:02:16
Uzytkownik "Dariusz Zygmunt"
napisal w wiadomosci
>> I co teraz zrobisz?
> Emigrowal nie bede, przeczekam  ;-)

Tfardego i jego koltunskich kolesi nie przeczekasz  ;-))))






Top
 Profile
 
PostPosted: 2008-09-06 10:13:13
Online
Registered User

Joined: 2008-09-06 10:13:13
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -On Sat, 06 Sep 2008 02:41:16 +0200, adam wrote:
>> Dla mnie ta kobieta jest po
>> prostu slaba. Owszem, zrobila to, co zrobila i zasluguje na kare. Ale
>> nie miales, sadze, okazji zyc z kims takim jak jej maz. Nie wiesz co
>> przeszla, a mimo to piszesz to, co powyzej. Albo jestes tak prawy, ze
>> masz prawo ja zaocznie osadzac, albo tak niewinny, ze nie wiesz co moze
>> zrobic zwykly dobry czlowiek i prawy chrzescijanin w pewnych
>> warunkach..
> Jej maz jakims cudem wyszedl z tego calo, nie mam pojecia jak to mozliwe
> ale widac mozliwe.
> Prawy, niewinny ? Nie to nie to. Mam wyraxnie ustawiona granice tego co
> dobre i tego co zle.
> Akurat to co ta kobieta zrobila jest na kompletnym krancu wszystkiego co
> jestem w stanie sobie wyobrazic.
> Nie przyjmuje filozofii, ktora mowi o tym iz nic nie jest czarno-biale,
> ze prawda lezy posrodku, itd. Owszem, czasem z braku wystarczajacej
> wiedzy o faktach mozna miec problem z ustaleniem co jest prawda a co
> falszem. Ale to nie zmienia tego, ze szarosc moze byc pomocna przy
> ustalaniu WB, ale nie przy zdecydowaniu czy ma sie doczynienia ze
> skrzywdzonym aniolem czy potworem o humanoidalnych cechach.

 "to co ta kobieta zrobila" != "ta kobieta"
Teraz dostrzegasz moj punkt widzenia?
Inaczej:
W ktorym momencie przeszla ona dla Ciebie ta granice? Przy pierwszym
zamordowanym dziecku czy ostatnim? Czy juz wtedy kiedy o zabojstwie
dzieci pomyslala?
 Ja jej po prostu wspolczuje i mam nadzieje ze znajdzie spokoj i trafi
>> na dobrych ludzi.
> Ja jej nie wspolczuje. Wspolczulbym gdyby urznela leb mezowi-psychopacie
> (tak jak go opisuje) zeby ratowac siebie i dzieci. Wybrala inaczej.
> Wybrala xle.

Zaraz, a w czym zabicie meza rozni sie od zabicia dziecka? Maz byl
potencjalnie lepiej wyksztalcony od nowonarodzonego dziecka, bardziej
swiadomy, itd. A z dziecka _mogl_ wyrosnac gorszy dran od tego ojca..  
>> Z niej jeszcze moze byc wartosciowa osoba, z zamordowanych dzieci -
>> nie,
> To jest wrecz niesamowite co powiedziales. Nie obrax sie ale musze
> zapytac - czy piszac to co powyzej byles trzexwy i poczytalny w
> najszerszym tego pojecia znaczeniu ? Bo nie smiem myslec, ze mogles to
> napisac dla zartu lub prowokacji.

Jak najbardziej. Nie wiem jednak co to, co napisales tu zmienia.
Dzieci juz nie uratujesz, matka moze jeszcze cos dobrego dac swiatu.
Chocby wspierac dzieci jak beda dorosle. Albo pomoc innym podobnym do
siebie. Ta historia to nie byla jakas wyjatkowa patologia i zrzadzenie
losu, ona zabila wlasnie dzieci jak wiele innych kobiet, a blisko tego
nawet w tej chwili jest pewnie troche matek...
Ludzie staja sie soba przez kontakt ze swiatem i innymi. To co ona
zrobila bylo wypadkowa wielu wektorow. I wina za to co zrobila rozklada
sie rowniez na jej meza, znajomych, cala okolice, cale wojewodztwo, itd.
W tym na mnie i na Ciebie. Rowniez jakims zbiegiem okolicznosci moglismy
temu zapobiec. Wcale nie jestesmy bez winy.
Jak kazdy, urodzila sie. Czy wtedy chciala zabic dziecko? Czy byla w
jakikolwiek sposob zlym czlowiekiem? Czy gdyby wtedy spotykala zupelnie
innych ludzi, zabilaby? A moze wrecz przeciwnie, bylaby chodzacym wzorem
dobroci? Czy tez z lona matki wyszla jako w pelni uksztaltowany morderca
dzieci?
Jesli urodzila sie bez pieŧna, to CO spowodowalo ze zabila? Ona? Czy
wszyscy ci, ktorzy ja wychowywali, spotykali, uczyli, rozmawiali z nia?
Nie sadzisz ze szukasz potwora w niewlasciwym miejscu? Czy wolisz karac
pistolet i noz?
--
//home/dizel/sig






Top
 Profile
 
PostPosted: 2008-09-06 10:14:18
Online
Registered User

Joined: 2008-09-06 10:14:18
Krzysztof Sordyl pisze:
> nawiazujac do tematu tygodnia na grupie,
> ciekawe co na to powiecie ?
> Zwiazek Polskich Artystow Fotografikow
> ZARZAD OKREGU KRAKOWSKIEGO
> Marek Gardulski :
> jedna z galerii
> http://www.gardulski.pl/ola/galeria2.html
> ?

No, cos mi to nie pachnie ladnymi zdjeciami... powinni osuwac takie strony!






Top
 Profile
 
PostPosted: 2008-09-06 11:13:11
Online
Registered User

Joined: 2008-09-06 11:13:11
"Dariusz Zygmunt" napisal:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Punkt 1.
> > ... W wiekszosci
> > rodzin faktycznie rodzice staraja sie podejmowac decyzje zgodnie z
dobrem
> > dziecka. Ale - niestety bywa tez inaczej - znane sa nawet przypadki,
gdzy
> > rodzice sa tymi wykorzystujacymi.
> > ...
> Punkt 2.
> > Jesli bedzie uczyc sie seksu ze stron internetowych to calkiem
> > prawdopodobne ze nabawi sie klopotow.
> Tak, masz racje, seksu nie moze uczyc Internet, nie moze podworko, nie
moze
> szkola, co pozostaje -  rodzice!
> Tylko ze wtedy jakis moralizator ... patrz punkt 1.

Czytaj ze zrozumieniem. Pisalem wyraxnie, ze wlasciwym miejscem jest
szkola - bo tam moga tego dokonac ludzie z odpowiednim pzrygotowaniem
fachowym (mam na mysli glownie wiedze z zakresu psychologii dziecka) i
doswiadczeniem pedagogicznym. Ze z roznych wzgledow szkoly tego nie robia -
to osobna sprawa - mam nadzieje, ze uda sie to zmienic. Rodzice tez
oczywiscie powinni sie starac pzrekazac dzieciom odpowiednia wiedze, ale nie
zawsze potrafia. A co do punktu pierwszego - prawda jest taka, ze nie mozna
pozostawic niekontrolowanej wladzy nad dzieckiem rodzicom. Naglasniane
czesto w mediach przypadki maltretowania dzieci pzrez rodzicow jednoznacznie
tego dowodza. Oczywiscie nie moznma przeginac tez w druga strone i rodzicow
ubezwlasnowalniac, ale jakies formy kontroli czy rodzice wlasciwie wywiazuja
sie ze swoich obowiazkow wychowawczych musza byc.
> > ... Jesli interesuja Cie
> > filmy o morderstwach - nie oznacza to akceptacji samego morderstwa.
> Jesli interesuja Cie filmy pedofilskie - nie oznacza to akceptacji samej
> pedofilii.
> No i popatrz do jakich wnioskow moze prowadzic prosta {zeby nie powiedziec
> prostacka} logika  ;-)
>[...]

Do takich wnioskow prowadzi nadmierne upraszczanie sprawy. Aby jakies
skomplikowane zagadnienie pzredstawic w sposob zrozumialy - trzeba
wprowadzic pewne zalozenie upraszczajace. Jesli jednak tych zalozen
przyjmiemy zbyt wiele - wnioski moga byc falszywe - tak jak w przypadku
ktory pokazujesz.
--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszo...@toya.net.pl)






Top
 Profile
 
PostPosted: 2008-09-06 14:39:58
Online
Registered User

Joined: 2008-09-06 14:39:58
Uzytkownik "Dizel" napisal
[...]
> "to co ta kobieta zrobila" != "ta kobieta"
> Teraz dostrzegasz moj punkt widzenia?

Owszem, rozumiem o czym mowisz.
> Inaczej:
> W ktorym momencie przeszla ona dla Ciebie ta granice? Przy pierwszym
> zamordowanym dziecku czy ostatnim? Czy juz wtedy kiedy o zabojstwie
> dzieci pomyslala?

Hmmm, ciezka sprawa.
I prosta zarazem - zabila dziecko, zabila kogos kto nie byl realnym dla niej
zagrozeniem. Nie robila nic aby wyrwac sie z, jak mozna wywnioskowac, z
opresji.
Potem zabila nastepne. Mozna przyjac, ze gdyby za pierwsze dziecko poniosla
odpowiedni konsekwencje to w tym wlasnie punkcie skonczylby sie caly horror.
Gdyby uciekla ten horror nie zdarzylby sie wogole.
Ona sie w najlepszym przypadku kwalifikuje do zamknietego psychiatryka albo
wiezienia na dozywocie.
> Ja jej po prostu wspolczuje i mam nadzieje ze znajdzie spokoj i trafi
>>> na dobrych ludzi.
>> Ja jej nie wspolczuje. Wspolczulbym gdyby urznela leb mezowi-psychopacie
>> (tak jak go opisuje) zeby ratowac siebie i dzieci. Wybrala inaczej.
>> Wybrala xle.
> Zaraz, a w czym zabicie meza rozni sie od zabicia dziecka? Maz byl
> potencjalnie lepiej wyksztalcony od nowonarodzonego dziecka, bardziej
> swiadomy, itd.

Tym gorszym byl opresorem.
To dlaczego stwierdzilem, ze gdyby zabila jego odnosi sie do tego co
opisuje, co rzekomo dzialo sie w tym domu. Takie zabojstwo byc moze daloby
sie wyprowadzic na obrone konieczna. Jesli to on byl xrodlem tragedii to
zrozumialbym jej czyn.
Jak na to nie patrzec bylby to dramat, w ktorym jak sadze bylbym w stanie
odnalexc wspolczucie dla niej.
To troche jak z Sikora i Brylinskim - ja rozumiem tlo dramatu ale nie bardzo
rozumiem, ze nie mozna bylo wybrac innego wyjscia z sytuacji. Czy im
nalezalo sie tyle lat w wiezieniu ?
Nie sadze.
Taka sama opinie mialbym gdyby ona zabila meza i w sprawie wyszloby, ze to
lobuz i tyran.
> A z dziecka _mogl_ wyrosnac gorszy dran od tego ojca..

To jest nonsens.
Takich zalozen formulowac nie wolno bo prowadza one do zupelnie koszmarnych
konkluzji. No w sumie kazda ofiara mogla potencjalnie popelnic jakas fatalna
zbrodnie, wiec byc moze xle sie nie stalo ?
[...]
>> To jest wrecz niesamowite co powiedziales. Nie obrax sie ale musze
>> zapytac - czy piszac to co powyzej byles trzexwy i poczytalny w
>> najszerszym tego pojecia znaczeniu ? Bo nie smiem myslec, ze mogles to
>> napisac dla zartu lub prowokacji.
> Jak najbardziej. Nie wiem jednak co to, co napisales tu zmienia.
> Dzieci juz nie uratujesz, matka moze jeszcze cos dobrego dac swiatu.
> Chocby wspierac dzieci jak beda dorosle. Albo pomoc innym podobnym do
> siebie. Ta historia to nie byla jakas wyjatkowa patologia i zrzadzenie
> losu, ona zabila wlasnie dzieci jak wiele innych kobiet, a blisko tego
> nawet w tej chwili jest pewnie troche matek...

Tak, ale przyznasz, ze dzieje sie to stosunkowo rzadko co jednak moze
wskazywac na to, ze mimo rozmaitych klopotow i sytuacji znakomita wiekszosc
ludzi nie przekracza pewnej granicy. Granicy, ktora dla mnie stanowi
rozgraniczenie pomiedzy czlowiekiem, a brakiem czlowieczenstwa.
> Ludzie staja sie soba przez kontakt ze swiatem i innymi. To co ona
> zrobila bylo wypadkowa wielu wektorow. I wina za to co zrobila rozklada
> sie rowniez na jej meza, znajomych, cala okolice, cale wojewodztwo, itd.
> W tym na mnie i na Ciebie. Rowniez jakims zbiegiem okolicznosci moglismy
> temu zapobiec. Wcale nie jestesmy bez winy.

Dzieki takiej konstrukcji mozna zanegowac kazde pogwalcenie podstawowych
wartosci - z czym wtedy zostajemy ? System bez jakichkolwiek norm i
konsekwencji ?
To jest utopia, ktora w zaden sposob nigdy nie bedzie wspolgrac z ulomnoscia
czlowieka.
> Jak kazdy, urodzila sie. Czy wtedy chciala zabic dziecko? Czy byla w
> jakikolwiek sposob zlym czlowiekiem? Czy gdyby wtedy spotykala zupelnie
> innych ludzi, zabilaby? A moze wrecz przeciwnie, bylaby chodzacym wzorem
> dobroci? Czy tez z lona matki wyszla jako w pelni uksztaltowany morderca
> dzieci?

Obawiam sie, ze tego nie da sie dowiedziec ani dowiesc.
Owszem, mozna zalozyc, ze gdyby nie te okolicznosci, to to by sie nie stalo.
Ale jakie to ma znaczenie - to sie stalo. Pole do eksploracji dla
wiktymologa.
OK, rozszerzasz liste winnych, ale co z tego wynika ? Nic.
Jej maz nie poniosl konsekwencji - dlaczego, nie wiem. Moze sad dysponujacy
pelnia materialu dowodowego mial podstawy zeby wylaczyc go poza sprawstwo
tej zbrodni.
Jakie znaczenie ma to czy ona sie urodzila i w genach/gwiazdach/przepowiedni
miala wpisany ten horror ?
Ona to zrobila, jak sie wydaje, ponad wszelka watpliwosc.
Rozumiem, ze czyis swiatopoglad (ani rzadki, ani niszowy) moze sklaniac ku
pochylaniu sie nad jej tragedia - OK, to ja mialbym propozycje. Niech ten
ktos, najlepiej postac glosna i znana wexmie owa nieszczesna kobiete pod
opieke. Da jej dach nad glowa, cieplo i milosc, a zeby nie miala poczucia
egzystencji na jalmuznie, niech da jej prace - niech zatrudni ja jako
gospodynie swojego domu i powierzy opieke nad swoimi dziecmi.
Czy taki eksperyment jest warty jeszcze czyjegos zycia ?
> Jesli urodzila sie bez pieŧna, to CO spowodowalo ze zabila? Ona? Czy
> wszyscy ci, ktorzy ja wychowywali, spotykali, uczyli, rozmawiali z nia?
> Nie sadzisz ze szukasz potwora w niewlasciwym miejscu? Czy wolisz karac
> pistolet i noz?

Moim zdaniem zupelnie nieslusznie mieszasz do tego zupelnie nie pasujace
pojecia.
Czy rownie intensywnie zastanawialbys sie nad Hitlerem, szukal xrodel jego
obledu ? Przeciez wyrosniecie na takiego zbrodniarza musialo miec jakies
osobosciowotworcze okolicznosci.
Goeringa, ktorego ostatnie lata podczas wspolpanowania nad Trzecia Rzesza
uplywaly w malignie narkotycznego oszolomienia ?
Kogo interesuje marna agonia, czy to naturalna czy zafundowana przez osoby
trzecie, Stalina ? W kontekscie jego zbrodni to i tak malo gdy w swiadomosci
zdychal przez pare godzin.
Skala nie ta ale czy skala wprowadza jakiekolwiek rozroznienie ? Od ilu osob
zaczyna sie zbrodnia, do ilu nalezy sie wspolczucie i bezkarnosc ?
Nie tak dawno ogladalem dokument n/t Marka Chapmana. Przedstawiono jego
zycie i jego finalne "dzielo" w kontekscie tego zycia. Wypowiadalo sie w tym
dokumencie wielu ludzi, ktorzy znali Lennona, ktorzy zyli przed i po
zabojstwie i byli bezposrednimi swiadkami tamtego czasu - tragedii, procesu,
itd.
Wiekszosc z nich byli to ewidentnie ludzie liberalnej lewicy, czyli w
zasadzie matecznika tej filozofii, ktora proponujesz. Ciekawa rzecz - mimo
ewidnetnych dowodow na to, ze facet byl i jest chory, nikt, _nikt_ nie
powiedzial ani slowa na temat Chapmana w tym klasycznym tonie obrony "nic
nie jest czarno-biale". Przedstawiony zostal jako zbrodniarz, ktory do konca
swoich dni powinien zostac odizolowany od spoleczenstwa.
Chapman zabil jedna z ikon srodowisk lewicowych - gdy dotyka to "nas"
zmieniaja sie reguly gry.
adam
ps.: zeby bylo jasne, ja nie chce oczywiscie Ciebie przekonywac do swoich
racji, chce Ci tylko pokazac w jaki sposob mysle o tak ciezkich sprawach.
Dla mnie rowniez wystarczajace jest przeczytanie Twoich opinii bo niby wiem,
ze podobna filozofia jest dosc powszechna ale co innego czytac, a co innego
doswiadczyc w bezposredniej wymianie pogladow.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2008-09-06 14:39:59
Online
Registered User

Joined: 2008-09-06 14:39:59
Uzytkownik "Robert" napisal
>> Mam nadzieje, ze prawda jest to co czasem sie czyta o wiezieniach i o tym
>> jakim jest zycie mordercow dzieci. Mam nadzieje, ze trafi na odpowiednie
>> wspolwiexniarki, ktore zamienia reszte jej zycia w pieklo.
>> W ramach konsensusu nazwijmy je dobrymi ludxmi.
> Jestes zalosnym psycholem.

Jak nie potrafisz przyjac do wiadomosci, ze istnieja ludzi o innych
pogladach, nie potrafisz z nimi dyskutowac to zaszyj sie w jakies norze
tylko z takimi, ktorzy podzielaja twoje i bedzie wam dobrze w zludnym
poczuciu dopelnienia i jednomyslnosci.
adam






Top
 Profile
 
PostPosted: 2008-09-06 14:51:48
Online
Registered User

Joined: 2008-09-06 14:51:48
W sobota, 6 wrzesnia 2008 11:13, Marek Wyszomirski wyrazil nastepujaca
opinie:
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> "Dariusz Zygmunt" napisal:
>> Punkt 1.
>> > ... W wiekszosci
>> > rodzin faktycznie rodzice staraja sie podejmowac decyzje zgodnie z
>> > dobrem dziecka. Ale - niestety bywa tez inaczej - znane sa nawet
>> > przypadki,  gdzy rodzice sa tymi wykorzystujacymi.
>> > ...
>> Punkt 2.
>> > Jesli bedzie uczyc sie seksu ze stron internetowych to calkiem
>> > prawdopodobne ze nabawi sie klopotow.
>> Tak, masz racje, seksu nie moze uczyc Internet, nie moze podworko, nie
>> moze szkola, co pozostaje -  rodzice!
>> Tylko ze wtedy jakis moralizator ... patrz punkt 1.
> Czytaj ze zrozumieniem. Pisalem wyraxnie, ze wlasciwym miejscem jest
> szkola - bo tam moga tego dokonac ludzie z odpowiednim pzrygotowaniem
> fachowym (mam na mysli glownie wiedze z zakresu psychologii dziecka) i
> doswiadczeniem pedagogicznym.

Byly przypadki gdy czy to woluntariusz pracujacy przy dzieciach, czy nawet
przedszkolanek z wyzszym wyksztalceniem kierunkowym okazywal sie pedofilem,
zreszta o czy tu mowic, psycholog dzieciecy, dyrygent dzieciecego choru,
nie wydaje Ci sie, ze pewne zawody przyciagaja pedofili?
Spojrz na to rozsadnie - rodzicami jest znaczna wiekszosc spoleczenstwa,
pedofili jest jakis tam naprawde minimalny odsetek {paradoksalnie ci
inteligentniejsi moga byc wrecz idealnymi rodzicami}. Oddajac dziecko spod
opieki rodzicow pod opieke instytucji tak naprawde pozbawiasz dziecka
ochrony - wydajesz je na kontakt z osobami co do ktorych nie masz pewnosci
z jakiego powodu wybraly ten wlasnie, nielekki przeciez zawod.
> Ze z roznych wzgledow szkoly tego nie robia
> - to osobna sprawa - mam nadzieje, ze uda sie to zmienic. Rodzice tez
> oczywiscie powinni sie starac pzrekazac dzieciom odpowiednia wiedze, ale
> nie zawsze potrafia. A co do punktu pierwszego - prawda jest taka, ze nie
> mozna pozostawic niekontrolowanej wladzy nad dzieckiem rodzicom.
> Naglasniane czesto w mediach przypadki maltretowania dzieci pzrez rodzicow
> jednoznacznie tego dowodza. Oczywiscie nie moznma przeginac tez w druga
> strone i rodzicow ubezwlasnowalniac, ale jakies formy kontroli czy rodzice
> wlasciwie wywiazuja sie ze swoich obowiazkow wychowawczych musza byc.

Jakie? Konkrety, bo pitolic o wyzszych celach, idealach i rownowadze to
kazdy moze.
Wprowadzimy administracyjna kontrole nad rodzina, taka jaka jest w Szwecji?
To oprocz mnostwa dzieci porzuconych, niechcianych bedziemy mieli jeszcze
cala rzesze dzieci _sila_ odebranych rodzicom.
Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt
--
53°20'41,8"N 15°02'19,9"E






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Taki problem z zycia wziety (dla zmiany klimatu na grupie)

Gosia Plitmik

0

0

2010-01-07 17:13:54


Who is online

Users browsing this forum: Duch,Siodmy Ksiezyc,thaz | xpect,Sieciomistrz Stronnictwa Narodowego, prezenty and 8 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie