|
I nastal wieczor, i stal sie zaranek,
i Zillameth odzywa sie do nas w te slowa:
> nastepuje:
>> Zgubiles slowko 'potencjalnie'. Owszem, dla mnie calkiem sporo
>> kobiet jest _potencjalnie_ obiektami seksualnymi.
> Ale to chyba nie oznacza, ze kazda z tych kobiet powinna cie unikac w obawie
> przed proba gwaltu z twojej strony, ani tez, ze sie im regularnie
> oswiadczasz? :-)
Coz. Jednej faktycznie mialem zwyczaj sie regularnie oswiadczac. :-P
(Mialo to pobudzic jej chlopaka do podjecia szybszej decyzji w tej
sprawie i nawet pomoglo...) Natomiast do gwaltu jestem psychicznie
niezdolny.
>> Owszem, zalezy
>> to od pewnych czynnikow czysto fizycznych. Ale _nie_tylko_. Jesli
>> dziewczyna jest w moim typie, to jeszcze nie wystarczy, prawda?
>> Potrzeba jeszcze paru koniecznych warunkow. M.in. obustronnej
>> zgody.
> Mysle, ze tu sie wlasnie kryje dosc istotne rozroznienie. To, ze ktos jest
> dla kogos potencjalnym obiektem seksualnym, w sumie o niczym nie swiadczy i
> niczego nie implikuje, w szczegolnosci zas nie implikuje jakiegos
> szczegolnego zachowania.
Brawo, Watsonie!
> To, ze dana dziewczyna jest sympatyczna, swietnie
> gotuje, nie ma meza i jest ladna, nie znaczy jeszcze, ze mysli sie o niej
> jako o matce swoich dzieci, ze sie do niej wzdycha po nocach, albo ze sie
> marzy o kolacji przy swiecach, prawda? Zmiana pojawia sie dopiero, gdy w
> wyrazeniu "potencjalny obiekt seksualny" znika slowko "potencjalny".
Oj. Na dobor cech juz Ci Sigurd zwrocil uwage. Ja jeszcze dodam,
ze 'obiekt' to brzmi durnie. Szczerze mowiac, jestem bardzo daleki
od traktowania kobiety jako obiektu. A Ty? ;-)
> Nie wiem, moze jestem zboczencem :-), ale choc do potencjalnych o.s.
> musialbym zaliczyc wiekszosc moich znajomych plci zenskiej, do wlasciwych
> o.s. nie zaliczam zadnej z nich. Gdybym wiec byl psychologiem i je leczyl,
> moja seksualnosc nie mialaby wplywu na moja prace. Z drugiej strony, gdybym
> byl pedofilem i nie radzil sobie z tym, rodzice moich pacjentow mieliby
> prawo do zaniepokojenia, bo mialbym za duza sklonnosc do zjadania slowka
> "potencjalny". Jednak w przypadkach, w ktorych bym tego slowka nie zjadl,
> bylbym dalej po prostu lekarzem.
Co Ty, xhejn, wiesz o. Owszem, mozemy sobie poteoretyzowac, ale
zaden z nas nie jest w stanie wypowiedziec sie z pozycji psychologa
dzieciecego i pedofila w jednym, prawda?
BTW psycholog dzieciecy-pedofil to cos jak strazak-piroman,
czy policjant-zlodziej. Po prostu sie nie da byc jednym i drugim
naraz. Jakas taka wewnetrzna sprzecznosc, nie zauwazyles?
--
Godryk :: Tomek Marcinkowski :: http://godric.sf-f.pl
______________________________________________________________
Szukam mieszkania do wynajecia w Warszawie:
http://godric.sf-f.pl/szukam.html
|